W Krakowie byliśmy 2 października. 

Dla Was i razem z Wami wyczyściliśmy bulwar Czerwieński.

Jak było? Przeczytajcie!

Najpierw zamietli i odkurzyli, a potem wyszorowali na mokro i pod ciśnieniem nawet 500 barów! Bulwar Czerwieński doczekał się wczoraj nietypowego sprzątania. Wykonała je firma, która kilkanaście lat temu wypucowała Wieżę Ratuszową na Rynku Głównym. Podczas 4 godzin akcji usunięto m.in. plamy z jedzenia i zeschnięte gumy do żucia. Tych ostatnich uzbierano blisko 3,5 tysiąca. W niecodziennym sprzątaniu uczestniczyło aż 7 specjalnie sprowadzonych do Krakowa maszyn, w tym m.in. urządzenie, które usuwało tłuste plamy na torach Grand Prix Kanady Formuły 1.

Aż 1,2 km alejek na Bulwarze Czerwieńskim odzyskało blask. Już od świtu, przez blisko 4 godziny, 7 specjalnie sprowadzonych pod Wawel maszyn komunalnych zamiatało go, odkurzało, ale przede wszystkim szorowało na mokro i pod ciśnieniem. Cel? Doczyścić z zabrudzeń po długim i udanym lecie. Maszyny usuwały m.in. plamy z jedzenia oraz napojów, stare, zeschnięte gumy do żucia, ślady opon i plamy z oleju, a także codzienne zabrudzenia, takie jak np. niedopałki, liście czy papierki.

W sumie podczas 4-godzinnej akcji maszyny rozpuściły i zassały aż 3,5 tys. gum do żucia, które wyrzucone przykleiły się do chodników, a także 4 tys. m sześciennych różnego rodzaju suchych zanieczyszczeń i około 3-4 tys. niedopałków.

Pracujące od rana urządzenia zadbały także o… czystsze powietrze. Dzięki myciu na mokro ograniczono na popularnym deptaku ilość szkodliwych dla zdrowia, zwłaszcza płuc i układu krążenia, pyłów pochodzących z wtórnej emisji PM10 i PM2,5.

Te ostatnie to najczęściej zalegające na chodnikach drobiny biorące się np. ze ścierania się opon samochodowych i klocków hamulcowych lub z transportu odpadów budowlanych pobliskimi drogami – informują organizatorzy.

W niecodziennej akcji uczestniczyły m.in. zamiatarki, odkurzacze, myjki ciśnieniowe, a także urządzenia przypominające miotacze protonów z filmu „Pogromcy duchów”, które usuwają zeschnięte gumy do żucia. Przez 4 godziny pod Wawelem pracowała także maszyna, która wcześniej sprzątała tłuste plamy m.in. na torze Grand Prix Kanady Formuły 1.

– Dzięki sprzątaniu udało się nam usunąć z bulwaru całą gamę trudnych zabrudzeń, wymagających specjalnej technologii. Co istotne, ograniczyliśmy także ilość pyłów pochodzących z wtórnej emisji, które wzbijane przez wiatr mogą podrażniać m.in. płuca i oskrzela, zwłaszcza u dzieci  – komentuje Kajetan Nowak, ekspert firmy Kärcher ds. czystości w miastach  

Wielkie sprzątanie bulwaru odbyło się w ramach ogólnopolskiej akcji społecznej „czysta przestrzeń – wspólna sprawa”, z którą firma Kärcher odwiedza polskie miasta. Kraków, po Kołobrzegu i Warszawie był trzecim i ostatnim jej przystankiem.

- To akcja, którą nieodpłatnie wspieramy miasta w walce z zabrudzeniami w popularnych przestrzeniach miejskich. W Krakowie wybór padł fragment bulwaru wiślanego – mówi Magdalena Kwoka z działu marketingu Kärcher.

Powód? – Deptak z roku na rok, zwłaszcza latem, przyciąga coraz większą liczbę turystów, ale także krakowian. To popularne miejsce wypoczynku latem, ale także miejsce, w którym uprawiamy sport i bawimy się. Niestety taki duży ruch jest wyzwaniem czystościowym. W tym wezwaniu postanowiliśmy pomóc Krakowowi – mówi Kwoka. 

Ale dzisiejsza akcja miała także wymiar edukacyjny. Mieszkańcy miasta i turyści mogli cały czas przyglądać się sprzątaniu. Rozdawano również specjalne poradniki, które uczą postaw ekologicznych, a także maseczki antysmogowe.

 -  To była nietypowa lekcja, poprzez którą chcieliśmy pokazać, jak wiele wysiłku wymaga usunięcie z pozoru tylko niewinnego zabrudzenia. Jesteśmy przekonani, że wiele osób widząc to w przyszłości dwa razy zastanowi się nad tym, zanim wyrzuci na ziemię niedopałek czy resztki jedzenia – mówi Magdalena Kwoka.

Na tym jednak nie poprzestano. Przez cały dzień nad Wisłą można było także sprawdzić, jak zanieczyszczenia miejskie, a zwłaszcza smog i unoszące się w powietrzu pyły, wpływają na kondycję płuc. Już od rana mieszkańcy mogli wykonać bezpłatną spirometrię – badanie, które pomaga w diagnozie np. astmy czy POChP.  

Równocześnie trwały także eko warsztaty dla dzieci z krakowskich przedszkoli i szkół. Podczas interaktywnych doświadczeń dzieci mogły zobaczyć, m.in. jak wyglądają zanieczyszczenia powietrza, jak powstaje smog i jak można go usunąć. 

 

 

Partnerem akcji jest: